|
Producenci "Katynia" wciąż starają się znaleźć dystrybutora filmu w Stanach Zjednoczonych. Wajda natomist zwraca uwagę na trudności w przebiciu się filmów zagranicznych na amerykańskim rynku.
Jak powiedziała w jednym z wywiadów, zajmująca się tą sprawą w publicznej telewizji (współproducent "Katynia") Joanna Skierska, biuro współpracy międzynarodowej i handlu TVP od września prowadzi rozmowy w celu zapewnienia światowej dystrybucji filmu.
"Rynek amerykański jest specyficzny, tutaj produkty muszą się sprzedawać. Amerykanie na ogół nie wiedzą o zbrodni katyńskiej, zaczęliśmy więc prowadzić kampanię promocyjną w USA. Po międzynarodowej premierze w Berlinie planowane są kolejne pokazy: w Nowym Jorku 8 marca, w Waszyngtonie 10 marca w Bibliotece Kongresu. Mocna kampania doprowadzi na pewno do podpisania umowy z dystrybutorami" - powiedziała Skierska. "Rozmawiamy z trzema dystrybutorami. Zainteresowanie jest i na pewno znajdziemy w USA dystrybutora" - dodała.
Jak wyjaśniła, TVP chce uniknąć tego, co stało się w latach 70. z "Ziemią Obiecaną", która w USA w ogóle nie trafiła do kin - mimo zdobycia nominacji do Oscara oraz znalezienia dystrybutora, który jednak odłożył film na półkę. Na specjalnym "polskim" przyjęciu w Los Angeles po oscarowej gali, Andrzej Wajda zapytany, czy nominacja "Katynia" do Oscara pomoże w jego dystrybucji w USA, Wajda zwrócił uwagę na trudności w przebiciu się filmów zagranicznych na amerykańskim rynku. "Amerykanie sami robią filmy i nie bardzo są zainteresowani, żeby kto inny pokazywał swoje. Trzeba robić filmy, które miałyby cechy filmu amerykańskiego, które by kojarzyły się z ich historią" - powiedział.
"Katyń" zapewnił już sobie dystrybutorów europejskich - TVP podpisała umowy z Włochami, bliskie finalizacji są umowy z Niemcami, Wielką Brytanią i Francją. Zainteresowanych jest wiele krajów azjatyckich, m.in. Japonia. (Onet, fot. Interia) |