Widnokrąg na deskach teatru |
| TEATR - premiery |
| wtorek, 30 grudnia 2008 16:54 |
|
Reżyser Bogdan Tosza, który przygotowuje z 30 osobowym zespołem zapowiedzianą na 31 stycznia polską prapremierę tego dzieła, przyznaje, że takie przedsięzięcie to w pewnym sensie szaleństwo.
Wiesław Myśliwski - pisarz późnego debiutu - zdążył zebrać przez dziesięciolecia wszystkie możliwe nagrody i laury. Jest też jak dotąd jedynym dwukrotnym zdobywcą NIKE.
Przeczytaj więcej o Wiesławie Myśliwskim
Jego "Widnokrąg" wziął na warsztat reżyserski, wedle własnej adaptacji, Bogdan Tosza, wielki admirator Myśliwskiego. Jego fascynacja autorem słynnej powieści "Kamień na kamieniu" trwa od wielu lat. Wyreżyserował z sukcesem w Teatrze Śląskim w Katowicach "Requiem dla gospodyni" Myśliwskiego. Była to zarazem jego pierwsza współpraca z tworzącym obecnie scenografię lubelskiego spektaklu Jerzym Kaliną. Sposób budowania świata, organizowania scenicznej przestrzeni przez tego artystę Tosza uważa za jeden z kluczy do przetransponowania świata wielkiego pisarza na scenę. - Na pewno nie jest to sztuka realistyczna - mówi reżyser. - A gdyby ktoś się bardzo upierał, to można określić to jako realizm magiczny. Tworzenie takiego przedstawienia, na podstawie książki liczącej 600 stron, jest przedsięwzięciem karkołomnym. Ale piękno teatru polega przecież także na szaleństwie i jestem bardzo wdzięczny dyrektorowi tego teatru, że mi na nie pozwolił. Sam Wiesław Myśliwski zapoznawszy się z tekstem sztuki, nie tylko na owo szaleństwo pozwolił , ale nawet wyraził opinię , że po raz pierwszy adaptacja własnej książki go zafrapowała. I że oddaje ona wewnętrznego ducha jego prozy. A to przecież najtrudniejsze. (Teatr im. Ostrewy) |


