malastandardduza
Niekultura Teatr premiery Veroniq Zafon wystawa fotografii AKT I TANIEC?

Veroniq Zafon wystawa fotografii AKT I TANIEC?

TEATR - premiery
środa, 09 czerwca 2010 20:55
ImageWystawa autorska wraz ze spektaklem tanecznym "Olena i czarny kot" w dniu 23 czerwca 2010 r. o godz.20.00 Bytom - Elektrociepłownia Szombierki ul.Kosynierów 30. "Olena i Czarny kot" Scenariusz: Veroniq Zafon, Reżyseria i choreografia: Filip Jędruch, Charakteryzacja : Patrycja Adamczyk. WSTĘP WOLNY!!! Po spektaklu odbędzie się wernisaż wystawy fotografii Veroniq Zafon, a po nim, aukcja charytatywna. Wszystkie fotografie z wystawy autorka prac, przeznacza do licytacji, która poprowadzi gość wieczoru Szymon Majewski. Pieniążki będą przeznaczone na rehabilitację Szymona,chłopca, który jest tancerzem, który jest w śpiączce.W czasie wydarzenia będzie można wrzucić jakiekolwiek pieniądze do puszek, które również będą dla Szymona. Najważniejsza jest dla mnie szczerość i emocje.....  jeśli istnieje w tych obrazach energia i pewien rodzaj napięcia, który przechodzi na widza - to ja jestem szczęśliwa.Inaczej nie można by było wyczuć pomiędzy literami "serca" – mówi artystka.
ImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImage

VERONIQ ZAFON pseudonim - Weronika Drozd, urodzona 1975 roku w Bytomiu.
Zajmuje się fotografią aktu, tańca i portretu.
Debiut literacki w Piśmie „AVES” 1995 - poezja.
Twórczyni scenariusza i spektaklu "Olena i czarny kot".
L'ESPRIT PHOTO 2009' Międzynarodowy Konkurs Fotograficzny „Portret i akt kobiecy” wyróżnienie pracą "TANCERKA"

WYSTAWY:
2008-2009
Wcześniejsze wystawy: Bytom. Zabrze, Piekary Śląskie,
2010
L'ESPRIT PHOTO - „Portret i akt kobiecy” - zbiorowa wystawa pokonkursowa -Warszawa, Kraków, Wrocław
Strony artystki:
www.veroniqzafon.fotea.pl
www.olenaiczarnykot.fotea.pl
http://veroniqzafon.iportfolio.pl/?p=about

"Olena i czarny kot"
„Czarny kot to rzemieślnik doskonały, wybiera ofiarę i bawi się jej duszą do szaleństwa,
do bólu…” - zanim jednak stanie się stręczycielem i katem, zanim jego przenikliwy, koci wzrok stanie się torturą, a jego obecność męką, niepostrzeżenie i z wyrachowaniem będzie nęcił i wabił swoją ofiarę.
Spektakl Olena i Czarny kot to historia kobiety – samotnej, zagubionej, zamkniętej w sobie,
a przy tym bardzo wrażliwej. W pustym, pozbawionym sensu i wyraźnego celu życiu młodej kobiety pojawia się kot… Czy aby na pewno nagle i niespodziewanie?! Być może owo intrygujące, kocie mruczenie, tak zaskakująco realne i autentyczne, to dawno już zapisane gdzieś przeznaczenie…

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek

I rzeczywiście zdawać by się mogło, że przeciwne bieguny ich dwóch odmiennych światów ciągnęły ku sobie nieuchronną, tajemniczą siłą, by zespolić się w jeden, wspólny los.
Los skomplikowany i …okrutny, jak w większości podobnych historii. Pojawiający się bowiem w spektaklu kot – diabeł, mężczyzna – otwierający furtkę zamkniętego szczelnie świata bohaterki, staje się paradoksalnie jego niszczycielem. Postać kota/kotów balansuje nieprzerwanie na cienkiej nitce zawieszonej pomiędzy realnością, a złudzeniem.
Tak naprawdę nie możemy być do końca pewni, czy pojawiające się w kolejnych odsłonach kocie postaci to wytwór schorowanej wyobraźni Oleny, czy rzeczywistość.

W scenariuszu napisano: „wszystkie opowieści są o miłości i ta również…”. Spektakl ten to opowieść o bliskości, tęsknocie, namiętnościach, o potrzebie dopełniania swojej przestrzeni obecnością drugiej osoby. Jest to także historia o metamorfozie, przemianie psychicznej
i emocjonalnej, o stopniowym zatracaniu własnej tożsamości.
Naszkicowane w scenariuszu poetyckim słowem wątki, znajdą swoje rozwinięcie głównie
w ruchu, który obok poezji zajmie istotne miejsce w spektaklu. Ruch, gest, impuls – ludzkie ciało – staną się podstawowymi środkami kreowania postaci scenicznych. Zwinność, sprawność i gibkość tancerzy to niewątpliwie ogromne atuty, niezwykle pomocne
przy wcielaniu się w postaci kotów. Niemniej, wielkie to wyzwanie dla twórców spektaklu – reżysera i przede wszystkim choreografa – by dysponując taką właśnie paletą środków artystycznych, oddać ową zależność między szeroko pojętym ruchem, a psychiką i złożoną emocjonalnością postaci. Można, bowiem przypuszczać, że przyczyną dokonującej się stopniowo przemiany, ale i destrukcji Oleny będą pojawiające się w kolejnych scenach koty. Każdy z nich ewokować będzie odmienne reakcje i emocje. Każdemu z nich przyporządkowany został inny – symboliczny kolor; czy owa inność i różnorodność znajdą także swe odzwierciedlenie w zróżnicowanym ruchu?!
Pozostawiając widzom przyjemność słuchania i interpretacji poezji na żywo podczas spektaklu, posłużę się ponownie słowami spoza scenariusza:

Wypełniały mnie uczucia i wrażenia
Teraz to wszystko
jak kropki w nawiasie

Tak właśnie wyobrażam sobie emocjonalność, duszę i marzenia Oleny po wszystkim, co ją spotkało. „Uczucia i wrażenia”, jej człowieczeństwo, jej kobiecość przez krótki moment nabiorą intensywności i znaczenia, by po chwili stać się czymś, co pozostaje wziąć jedynie
w nawias niedopowiedzenia, pustki, wieloznacznych kropek…
Na scenie w fotelu pozostanie tajemniczy, ironiczny mężczyzna; można by pomyśleć,
że niczym w Alicji w krainie czarów z kota pozostanie jedynie ledwie błąkający się uśmiech – szyderczy, złośliwy – uśmiech zwycięzcy.

Magdalena Żmuda- Teatrolog

Poza czasem…
…cudowna harmonia: piękno i doskonałość ciała oraz doskonałość i piękno duszy,…bo harmonia i piękno istnieją poza czasem…
Piękno kształtu i formy, piękno Piękna, doskonałość duszy i ciała, bo czym jest ciało bez duszy…
Fotografie trudne, ale i wyraziste, wytworne…czy zimne?...powiedziałbym, że nie.
To zachwyt nad formą, pięknem i elastycznością kobiecego ciała. Prostota, ale i emocje, które emanują z każdego obrazu, każdego stworzonego kadru.
Po co je, więc nazywać, określać, jeżeli są tak doskonałe w formie. Może nie należy używać słów w obliczu Piękna. Wystarczy tylko patrzeć i podziwiać. Podziwiać doskonałość kształtów ludzkiego ciała, jego giętkość i elastyczność, jego nieziemską formę.

Veroniq Zafon bawi się formą, kocha formę, kocha piękno i umie to piękno wyrazić.
To, że za modelki obrała sobie długonogie tancerki baletowe, nie ma znaczenia. Może tylko takie, że łatwiej im pozować do tak wyszukanych pomysłów ułożenia ciała. W fotografiach Veroniq staje się ono tworem niezwykle plastycznym, z którego można ulepić każdą figurę.

I tak właśnie rzeźbi ona swoje Piękno, naciskając raz po raz spust migawki.
Artystka uprawia swoją twórczością fotograficzną swoistą medytację miłości.
Pochłania obiektywem aparatu piękno modelek i dzieli się z nami swoją miłością do piękna Piękna, jakim jest Kobieta.
Przyjmowanie piękna z zewnątrz za sprawą fotografii Veroniq powoduje, że i w nas oglądających budzi się ze snu, nasze wewnętrzne piękno. Jest to ten czas, czas jej fotografii, czas w którym pochłaniamy wszechogarniające Piękno, medytujemy razem z nią.
Jest to wspaniałe uczucie, łączyć się z tą doskonałą fotograficzną intuicją autorki, z jej wolnością tworzenia ze swojego wnętrza, z jej osobistym spojrzeniem na fotografię.

Tak, jest to medytacja miłości, miłości do sztuki fotografii, której się uczymy podziwiając piękno fotografii Veroniq Zafon

…cudowna harmonia: piękno i doskonałość ciała oraz doskonałość i piękno duszy…bo harmonia i piękno istnieją poza czasem…

Krzysztof Łapka
 

Komentarze  

 
0 #2 Kam 2010-07-27 00:08
To fakt. Super.
Cytować
 
 
0 #1 Krzysztof1 2010-07-27 00:06
Rewelacyjne foty, szacunek dla autorki.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne artykuły

Reklama

Pościel dla dzieci
article thumbnailPościel dla dzieci. Bardzo ważnym elementem wystroju każdego pokoju dziecięcego jest odpowiednio dobrana pościel. Wiemy doskonale, że nasze dzieci uwielbiają postacie z bajek i filmów. Bardzo często możemy spotkać najrózniejsze gadżety zawierające aplikacje z Hannah Montana czy Bob Budowniczy. W zależności od wieku, pościel dla dzieci zmienia swoje wzory.  Ważnym elementem jest także jakość wyrobu.
Designed by