|
MUZYKA-INFO -
koncerty
|
|
poniedziałek, 02 czerwca 2008 12:23 |
|
Niezbyt szczęśliwe okazały się Łódzkie Juwenalia dla lidera Kultu Kazika Staszewskiego. Zły stan zdrowia nie pozwolił mu na dokończenie koncertu. Występ zespołu rozpoczął się zgodnie z planem, niewiele po północy. Niestety, po kilkudziesięciu minutach koncertu musiał pożegnać się z publicznością ze względu na złe samopoczucie
 Niezbyt szczęśliwe okazały się Łódzkie Juwenalia dla lidera Kultu Kazika Staszewskiego. Zły stan zdrowia nie pozwolił mu na dokończenie koncertu. Występ zespołu rozpoczął się zgodnie z planem, niewiele po północy. Niestety, po kilkudziesięciu minutach koncertu musiał pożegnać się z publicznością ze względu na złe samopoczucie. - Przerywamy koncert. Bardzo źle się czuję - powiedział Kazik po jedenastym utworze i Kult opuścił scenę.
Muzycy zespołu po kilkunastu minutach powrócili na estradę. Miejsce lidera grupy - jednak bez powodzenia - zajął Janusz Grudziński, który już wcześniej na wielu koncertach wykonywał "Totalną stabilizację".
Z pozostałymi piosenkami było jednak gorzej. "Po prostu nie jestem Kazikiem" - powiedział Grudziński. W takiej sytuacji zespół postanowił wykonać większość piosenek w wersji instrumentalnej.
Nie tylko dla samego Kazika, ale i dla publiczności koncert nie należał do najbardziej udanych. Kult miał być największą gwiazdą piątkowego koncertu odbywającego się na terenie Politechniki Łódzkiej. Liczący na dwugodzinny występ zgromadzeni czują się usatysfakcjonowani tylko w niewielkim stopniu. (TVN24) |