|
Pod koniec stycznia fanów Teatru Montownia czeka prawdziwa gratka – w ciągu kilka dni będą mogli obejrzeć wszystko to, co najlepszego teatr stworzył w ciągu swojej 13-letniej działalności. Wybrano spektakle cieszące się uznaniem zarówno wśród krytyków jak i – lub przede wszystkim – zwykłych widzów.
 Spektakl Wojna na trzecim piętrze bedzie można zobaczyć ostatniego dnia festiwalu Pod koniec stycznia fanów Teatru Montownia czeka prawdziwa gratka – w ciągu kilka dni będą mogli obejrzeć wszystko to, co najlepszego teatr stworzył w ciągu swojej 13-letniej działalności. Wybrano spektakle cieszące się uznaniem zarówno wśród krytyków jak i – lub przede wszystkim – zwykłych widzów. Po dłuższej przerwie powróci spektakl „Testosteron”. Będzie można obejrzeć produkcje dość nowe, jak i te sięgające początków Montowni, czyli historyczne już spektakle „Zabawa” S. Mrożka oraz „Szelmostwa Skapena” Moliera. Wszystkie spektakle prezentowane będą na małej i dużej scenie Teatru Polonia, który jest współorganizatorem festiwalu. Program festiwalu przedstawia się nastepująco: 26 stycznia "Testosteron" (g.20.30) 27 stycznia "Testosteron" (g. 20.00) 28 stycznia "Kamienie w kieszeniach" (g. 18.45) 28 stycznia "Szelmostwa Skapena" (g. 21.15) 29 stycznia "Utwór sentymentalny na czterech aktorów" (g. 19.00) 29 stycznia "To nie jest kraj dla wielkich ludzi" (g. 21.00) 30 stycznia "Wojna na trzecim piętrze" (g.19.00) 30 stycznia "Zabawa" (g. 21.15) Spektakle Montowni w skrócie: 1. Testosteron „Testosteron” - jedna z najlepszych komedii ostatnich lat. Napisana soczystym, żywym językiem, pełna błyskotliwych i przewrotnych dialogów. Panowie z Montowni bawią publiczność od lat siedmiu. Na scenie bezlitosny demontaż mitów na temat mężczyzn, choć i kobiety mogą się wiele o sobie dowiedzieć… 2. Szelmostwa Skapena „Szelmostwa Skapena” są znakomitym pretekstem do zabawy konwencją komedii dell'arte. Czterech aktorów teatru Montownia gra kilkanaście postaci, zachowując przy tym rytm i czytelność fabuły. Usunęli z tekstu role kobiece, a tylko opowiadają o kobietach i oczywiście są w nich zakochani. 3. Kamienie w kieszeniach „Kamienie…” są sztuką wręcz stworzoną dla Teatru Montownia. Zupełnie pusta scena, brak rekwizytów to dla Montowniaków prawdziwe aktorskie wyzwanie, ale też chleb powszedni... To sztuka o przyjaźni, odpowiedzialności, wolności i marzeniach. 4. Utwór sentymentalny na czterech aktorów Kolejny wspólny projekt Piotra Cieplaka i Teatru Montowni. Bezimienni bohaterowie pokazują świat samotnych mężczyzn - swoją codzienność; przyzwyczajenia, wzloty i upadki. Historie opowiedziane bez słów – za pomocą ciała, gestu oraz kartonu, sznurka, bambusowych drążków i oczywiście muzyki. Świat stworzony na scenie to papierowa rzeczywistość ze snu, bez komputerów, nowoczesnej techniki, ale niemniej skomplikowana i zaskakująca precyzyjną strukturą oraz… precyzją puszczonej w ruch maszynerii teatralnej. 5. To nie jest kraj dla wielkich ludzi One-man show w wykonaniu aktora Teatru Montownia, Rafała Rutkowskiego, który wraz z dramatopisarzem Michałem Walczakiem przygotował godzinę perwersyjnej, niepoprawnej politycznie rozrywki. Wcielając się w kolejne, typowo polskie postaci, poprowadzi widza przez labirynt masek, potworów i świętych polskich. Artyści, kaznodzieje, kabotyni, wojskowi, szarlatani i ginekolodzy. Wirtuozeria aktorska i zjadliwość tekstów. 6. Wojna na trzecim piętrze Czegoś takiego jeszcze nie było! Absurdalny żart rodem z Monthy Pythona z przerażającym chwilami absurdem kafkowskiej rzeczywistości.
Duża dawka czeskiego humoru, świetne aktorstwo i imponujące efekty pirotechniczne tworzą prawdziwie wybuchową mieszankę. 7. Zabawa To historia trzech mężczyzn, którzy za wszelką cenę chcą się bawić. Ale jak tu się bawić skoro nie ma zabawy? W dziwnej izbie, w której się znaleźli, nie ma muzyki, nie ma gości. Nie wiadomo co się w niej odbyło lub odbyć miało. Może stypa. Polaków portret własny.
-----------------------------
Festiwal The Best of Montownia 26- 30 stycznia 2009 Ceny biletów: 20zł-70zł Teatr Polonia ul. Marszałkowska 56, Warszawa (Informacja nadesłana) |