malastandardduza
Niekultura

Marek Kuś, BGSW, Słupsk, 12.12 - 4.01.09

Wystawy - Wystawy
środa, 15 października 2008 01:00
Marek Kuś, BGSW, SłupskMarek Kuś od wielu lat podąża własną artystyczną drogą, zaś jego refleksja i jej wizualny ekwiwalent nie stanowią jeszcze jednego ornamentu w estetycznej poetyce nadmiaru, jaka nam towarzyszy na co dzień. Katowicki artysta od 1986 roku zajmuje się ideogramem ludzkiej sylwetki, którą multiplikuje i różnicuje....

Marek Kuś, BGSW, Słupsk
fot. BGSW
Marek Kuś od wielu lat podąża własną artystyczną drogą, zaś jego refleksja i jej wizualny ekwiwalent nie stanowią jeszcze jednego ornamentu w estetycznej poetyce nadmiaru, jaka nam towarzyszy na co dzień. Katowicki artysta od 1986 roku zajmuje się ideogramem ludzkiej sylwetki, którą multiplikuje i różnicuje. Konceptualny i ascetyczny wymiar tej pracy może wskazywać na minimalistyczną dykcję, jednak dzieła Kusia nie stronią od dialogu z malarstwem, grafiką, performance'm czy instalacją.


Już sam ten rozrzut dowodzi, że nie o medium jedynie tutaj chodzi. Artysta - oczywiście - wykorzystuje strukturę materiału, ale czy to będzie pilśniowa płyta obrysowana grafitem, worek jutowy albo gablota wypełnione modułami z blachy czy wreszcie odlane i "odebrane" ziemi betonowe formy - w każdym przypadku kluczowa staje się matryca i powielany wizerunek. W tym rozumieniu prace Marka Kusia z formalnego punktu widzenia wykorzystują to, co najbardziej w sztuce pierwotne i elementarne - odcisk, ślad, ryt. One właśnie tworzą zaczyn i sens reprezentacji.


Odtwarzany i jednocześnie tworzony przez Kusia "alfabet" oraz "pismo" różnicują się w każdorazowej realizacji. Niekiedy więc korespondują z grafiką, innym znów razem wchodzą w dyskurs z rzeźbą. Jakkolwiek wykorzystywane przez artystę "czcionki" i ich składnia są tego samego autoramentu, to ich kontekstualizacja nabiera już wyraźnej indywiduacji. Jest to interesujące, zważywszy na fakt, że ostateczny ich układ i rozmieszczenie w przestrzeni ponownie nabiera cech homogeniczności. Wydaje się więc, że istotą prac Marka Kusia jest idea pisania (kreowania) znaku. U jej podstaw znajdują się grafem i grafia. A zatem - podobnie jak w sztuce prehistorycznej z Lascaux czy Altamiry - źródłowe jest tutaj to, co stanowi o geście i dyskursie.
Nie jest zapewne zbiegiem okoliczności, że Kuś do swych "tekstualnych" ewokacji wybrał moduł człowieka w przestrzeni. Jego linearne opowieści są rodzajem wizualnej, metaforycznej wędrówki, jaką przemierza człowiek w przestrzeni bytu i egzystencji. Jednorodne, monochromatyczne tło tablic czy jutowych worków, w innym zaś przypadku neutralne tło - nie budują napięć. Sieć relacji ogranicza się tutaj do swobodnie dryfujących modułów, które - niczym oceaniczne ławice - przemieszczają się znikąd donikąd. Nie znamy ani początku ani końca. Nie potrafimy właściwie określić, co wiedzie je przed siebie i czy jest to podróż bez celu? Czy kieruje je instynkt czy też prowadzi jakaś transcendentna moc?


Obiektowe instalacje Kusia - w przeciwieństwie do pokrywanych grafitem płyt - nie posiadają właściwie żadnych ram i są jedynie konturowane przez przestrzeń oraz światło. Marszrutę pełznących przed siebie postaci wytycza rytm, który jest elementem porządkującym i kulturowym. Inaczej niż w japońskich ogrodach zen, gdzie pozorne nieuporządkowanie jest - paradoksalnie - zasadą "innego" rodzaju ładu, algorytm zaproponowany przez Kusia wskazuje wyraźnie na symbolikę o śródziemnomorskiej genealogii. W jego strukturze znajduje się też refleksja będąca rodzajem odnawianej, bo heraklitejskiej, ideologii - panta rhei - co w dzisiejszym, postideologicznym świecie może wskazywać na tropienie przez artystę wątków eschatologicznych i transcendentnych. Nie wiemy, skąd przychodzimy ani dokąd zmierzamy.


Figura i jednocześnie topos, które znajdujemy zobrazowane u Kusia, są poddane uniwersalizacji. W rezultacie zabieg ten sprawia, że przedsięwzięty moduł staje się czytelny i koresponduje z doświadczeniem i wiedzą niemal każdego człowieka. To zdecydowanie figura archetypalna, znajdująca się w ikonicznej bibliotece Babel, jaką cywilizacje budowały przez tysiąclecia. Moduł ów - w efekcie uproszczenia i multiplikacji - przybiera charakter retorycznego znaku. Artysta bowiem nie opatruje postaci cechami indywidualnymi, rezygnuje też z ekspresji. Zastosowanie jednej kliszy, która posiada zaledwie kilka inwariantnych postaci, jest jednocześnie aktem rezygnacji oraz wyboru. W tym geście pojawia się nieodwracalność i tragizm. Być może jest to ikona człowieka bez właściwości, która nie pozyskała jeszcze - gdyż szuka - twarzy, oblicza i sankcji...


Roman Lewandowski/ BGSW

 

----------------------------

 

Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej
ul. Partyzantów 31a, Słupsk

 

czynna w dni powszednie: 8:00-17:00, soboty i niedziele: nieczynna

Wystawa będzie czynna do 04.01.2009.
WSTĘP WOLNY

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne artykuły

Reklama

Pościel dla dzieci
article thumbnailPościel dla dzieci. Bardzo ważnym elementem wystroju każdego pokoju dziecięcego jest odpowiednio dobrana pościel. Wiemy doskonale, że nasze dzieci uwielbiają postacie z bajek i filmów. Bardzo często możemy spotkać najrózniejsze gadżety zawierające aplikacje z Hannah Montana czy Bob Budowniczy. W zależności od wieku, pościel dla dzieci zmienia swoje wzory.  Ważnym elementem jest także jakość wyrobu.
Designed by