|
Wystawy -
Wystawy
|
|
wtorek, 24 lutego 2009 01:00 |
Gdzieś na obrzeżach pamięci migotają obrazy, zatarte wspomnienia minionych podróży. Przypadkowe pejzaże przypominają o sobie w najbardziej nieoczekiwanych chwilach. Oko staje się „wytrawnym kolekcjonerem”, wychwytując niebanalne widoki, ale też i zupełnie zwyczajne historie.
 Grzegorz Drozd - Krzyk Gdzieś na obrzeżach pamięci migotają obrazy, zatarte wspomnienia minionych podróży.
Przypadkowe pejzaże przypominają o sobie w najbardziej nieoczekiwanych chwilach.
Oko staje się „wytrawnym kolekcjonerem”, wychwytując niebanalne widoki, ale też i zupełnie zwyczajne historie. Przypadkowy widz w jakiego rolę wciela się Grzegorz Drozd, kompletuje dziwy zbiór wspomnień i obrazów, wyrywkowych wrażeń, skompilowanych w ciąg spektakularnych przedstawień. Nie daje nam klucza, ani recepty do ich odczytania. Mamy okazję „czytać” je przez pryzmat swej pamięci, utartych skojarzeń. Sama „widokówka” staje się pretekstem do nawiązania dialogu z przypadkowymi odbiorcami.
W pierwszej fazie artysta porzuca formułę wystawy, by zaskoczyć sztuką anonimowych przechodniów. Kolekcjonuje ich refleksje, odnotowując rozmaitość wypowiedzi, by zaraz potem skonstruować coś na kształt "salonu sztuki" pełnego obrazów. Tym razem Grzegorz Drozd daje się nam poznać jako malarz. Powraca do malarstwa na chwilę, by poczuć siłę tego medium. Jego ponadczasową wartość. Oddaje się przyjemności tworzenia iluzorycznych przedstawień z kawałków własnej historii i fantazji.
--------------- Grzegorz Drozd / WIDOKÓWKI 20.02 piątek otwarcie wystawy 19.00-21.00 galeria LETO, ul. Hoża 9c, Warszawa |