malastandardduza
Niekultura

Sekret "Sekretu" Rhondy Byrne

Recenzje - Recenzje
niedziela, 23 listopada 2008 22:57

ImageW listopadzie 2007 roku nakładem wydawnictwa Nowa Proza ukazała się polska edycja książki „Sekret” autorstwa Rhondy Byrne. Jest to światowej skali bestseller – miliony sprzedanych egzemplarzy, dziesiątki nagród i wyróżnień. Nie inaczej sprawa wygląda w Polsce – mimo, iż od dnia premiery minął rok, „Sekret” nadal znajduje się na liście TOP 10 najchętniej nabywanych w Empiku książek. Dokonując zakupu miałem wrażenie, że po raz kolejny stałem się ofiarą marketingowej kampanii, w rzeczywistości moją intencją była próba zrozumienia popkulturowego fenomenu związanego z tą pozycją.

 

ImageW listopadzie 2007 roku nakładem wydawnictwa Nowa Proza ukazała się polska edycja książki „Sekret” autorstwa Rhondy Byrne. Jest to światowej skali bestseller – miliony sprzedanych egzemplarzy, dziesiątki nagród i wyróżnień. Nie inaczej sprawa wygląda w Polsce – mimo, iż od dnia premiery minął rok, „Sekret” nadal znajduje się na liście TOP 10 najchętniej nabywanych w Empiku książek. Dokonując zakupu miałem wrażenie, że po raz kolejny stałem się ofiarą marketingowej kampanii, w rzeczywistości moją intencją była próba zrozumienia popkulturowego fenomenu związanego z tą pozycją.

 

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Patrząc na styl w jakim wydana jest książka, można zakochać się od pierwszego wrażenia – wizualnie prezentuje się znakomicie, ma się wrażenie czytania jakiegoś dawno zapomnianego średniowiecznego tomu. Na odwrocie znajduję się informacja, która jeszcze bardziej ma zachęcić do zakupu - „Poznając sekret, zrozumiesz, jak mieć wszystko, być wszystkim albo robić wszystko, czego tylko pragniesz. Dowiesz się, kim naprawdę jesteś. Ujrzysz prawdziwą wspaniałość, która oczekuje cię w życiu”. Poczułem się, jakby ktoś uderzył mnie w głowę tępym narzędziem – czysty kicz. Wrodzony sceptycyzm zawsze nastraja mnie negatywnie względem osób oferujących różnorakie antidota na wszelkie życiowe problemy. Autorka wspomina o wielkich historycznych postaciach, których sukces miał opierać się na znajomości „sekretu”. Czy Platon, Beethoven, Edison i Einstein kierowali się w życiu podobną filozofią? Moim zdaniem, jest to wyłącznie marketingowy zabieg, żerujący na ludzkiej potrzebie poszukiwania autorytetów, które potwierdzą nasze własne nowo nabyte poglądy.

 

Treść „Sekretu” to w głównej mierze porady psychologiczne, oparte na różnorodnych teoriach (będących często naciąganymi względem oficjalnego stanowiska „poważnej” nauki). Rhonda Byrne (wraz z kilkoma przedstawicielami różnych zawodów) przedstawia czytelnikom prawo przyciągania, mające być główną zasadą kierującą wszechświatem. Zdaniem autorki, za pomocą technik pozytywnego myślenia oraz umiejętności wykorzystania powszechnego prawa przyciągania możemy osiągnąć wszystko o czym tylko zapragniemy. Pisarka przedstawia siebie, jako osobę której poznanie „Sekretu” bardzo pomogło w życiu. Dlatego też zapragnęła podzielić się tą wiedzą z całym światem.

 

Czytając „Sekret” ma się wrażenie, że „to już gdzieś było”. Pomimo pięknego wydania, szerokiej kampanii reklamowej oraz olbrzymiej popularności nie znajdziemy w książce nic szczególnie nowatorskiego. Pomysł, z promowaniem „pozytywnego myślenia” nie jest w żaden sposób oryginalny – powstały setki quasi-psychologicznych poradników, mówiących nam jak mamy myśleć, aby odnieść sukces, kupić samochód, znaleźć idealna pracę, czy przespać się z wymarzoną partnerką. „Sekret” nie przedstawia w tym względzie jakiejkolwiek oryginalności. Jedynym novum, wydaję się aura tajemniczości która książkę na opiewać. Co jest całkiem logiczne - w dobie natłoku podobnych podręczników, „Sekret” musiał wyróżnić się czymś oryginalnym, w przeciwnym wypadku, odniesiony przez autorkę sukces przyjąłby o wiele bardziej ograniczony wymiar.

 

W racjonalnym społeczeństwie, istnieje pewna potrzeba aby tezy przedstawione przez określonego autora znalazły poparcie w ustach autorytetów lub naukowców. Rhonda Byrne, powołuje się w swojej książce na naukowe teorię, które po bliższej analizie wydają się naciągane. W zatarciu złego wrażenia nie pomagają nawet wypowiedzi domniemanych naukowców, na które natknąć się możemy na stronach „Sekretu”.

 

W czasie lektury, nasuwa się wiele wątpliwości. Skoro za pomocą pozytywnego myślenia mogę zdobyć nowy samochód, to w takim razie równie łatwo powinien mi przyjść w posiadanie cały salon. Oczywiście, pozytywne nastawienie jest bardzo ważnym elementem, ale realnych działań oraz pracowitości i determinacji zastąpić nijak nie jest w stanie. Rhonda Byrne tłumaczy nam, że aby schudnąć nie są potrzebne diety, a jedynie praktyczne wykorzystanie prawa przyciągania. Moim zdaniem, twierdzenie, że wystarczy myśleć o szczupłości jest zupełnie naciągane, a wręcz komiczne – „Bez względu na to, co powiedziano ludziom: że mają problemy z tarczycą, że odznaczają się powolnym metabolizmem, że ich waga jest kwestią dziedziczną – wszystko to stanowi zasłonę dla „myśli o otyłości (…) Jedną z najpowszechniejszych myśli, przy jakich trwają ludzie (…) jest przekonanie, że o przyroście wagi decyduje jedzenie (…) uważam je za kompletnie bzdurne! To nie jedzenie jest przyczyną nadwagi. To twoja myśl. Oddawaj się myślom doskonałym – rezultatem będzie doskonała waga.” Autorka, wydaje się postrzegać „prawo przyciągania” jako uniwersalne Panaceum poszukiwane przez średniowiecznych alchemików. Jak widać, mimo upływu setek lat oraz wielkiego postępu naukowego, nadal znajdują się osoby żywiące przekonanie o istnieniu pojedynczego „leku” na całe zło tego świata.

 

Intryguje również fakt, że podczas przedstawiania przez autorkę praw których opanowanie ma umożliwić szczęśliwe życie słyszymy głównie o względach materialnych. Może jestem zbyt mało „rozwinięty duchowo” ale wydaje mi się, że nie tylko pieniądze są kluczem do szczęśliwego życia.

 

Mimo wszystkich wad, książka niesie w sobie pewną wartość – namawia do pozytywnego myślenia oraz wiary we własne siły. Być może, zawarte w niej idee staną się dla kogoś sposobem na poradzenie sobie z problemami. Po lekturze wielu podobnych książek, mogę śmiało stwierdzić, że nic nowego nie odkryłem. W związku z zakupem tej pozycji liczyłem na poznanie tajemniczego sekretu zmieniającego życie – zawiodłem się. Zupełnie nic się stało, życie toczy nadal.

 

Maciej Twardowski,

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Reklama

Pościel dla dzieci
article thumbnailPościel dla dzieciBardzo ważnym elementem wystroju każdego pokoju dziecięcego jest odpowiednio dobrana pościel. Wiemy doskonale, że nasze dzieci uwielbiają postacie z bajek i filmów. Bardzo często możemy spotkać najrózniejsze gadżety zawierające aplikacje z Hannah Montana czy Bob Budowniczy. W zależności od wieku, pościel dla dzieci zmienia swoje wzory.  Ważnym elementem jest także jakość wyrobu.
Designed by