|
Tegoroczna, szósta edycja "Mózg Festival" przyjmuje nieco inną formę - festiwal będzie rozłożony w czasie i wszystkie działania odbędą się w "Mózgu".
Pierwszy dzień pierwszej części festiwalu to wideo prezentacje z pokazów performance przesłanych prosto z galerii i klubów w Tokio.
Dzień później, 16 listopada odbędzie się prezentacja muzyki japońskiej, a raczej jej skrawka w wykonaniu 3 muzyków tworzących 5 różnych kompilacji personalnych. Muzycy nazywają swój występ mianem Nowej Muzyki Japońskiej. A w jakich regionach muzycznych będą poruszać się artyści możemy domniemywać biorąc pod uwagę powiązania muzyków z, występującym przed kilku laty w "Mózgu" zespołem "Acid Mothers Temple".
Druga część festiwalu to głównie filmy, czyli przypomnienie najciekawszych koncertów z roku 2009. W ciągu 2 dni zobaczymy 4 lub 5 koncertów zrealizowanych i wyświetlonych w rozdzielczości hd. Również w drugiej części festiwalu nastąpi otwarcie kolekcji foto-obiektów autorstwa Angeliki Fojtuch pod tytułem ?Jaka miłość taka sztuka 2010?.
Trzecia część to trzy dni występów 20 muzyków oraz artystów wizualnych. Różnorodność stylu ich wypowiedzi sprawi, że nie mamy zbyt wielkiej szansy na nudę. Przewidywane są także warsztaty oraz spotkania z niektórymi artystami.
Szczegółowy program znajdziesz też na: http://festiwal.mozg.pl/

Idea Mozg Festival
Jeśli chodzi o ideę festiwalu to nie zmieniła się od ubiegłego roku i mam nadzieję, że taką pozostanie przez wiele następnych edycji festiwalu - mówi organizator festiwalu Sławek Janicki. - W kręgu naszych zainteresowań znajdują się wszystkie formy muzyki współczesnej, sztuka performance, audio i wideo instalacje, malarstwo, fotografia oraz film.
Mówiąc o muzyce współczesnej w odniesieniu do naszego festiwalu mamy na myśli formy muzyczne, które wywodzą się zarówno z tzw ?klasycznych? źródeł jak i tych, które odnoszą się do takich gatunków muzycznych jak jazz, muzyka etniczna, czy muzyka rockowa. Wśród przedstawicieli tych gatunków muzycznych wymienić można takie postaci jak: Arnold Schönberg, Karlheinz Stockhausen, Charles Ives, Anton Webern oraz kompozytorzy polscy ? Krzysztof Penderecki, Henryk M. Górecki, czy Bogusław Schaeffer. A obok nich: John Coltrane, Eric Dolphy, Albert Ayler, Ornette Coleman, Krzysztof Komeda, Zbigniew Zeifert, czy Frank Zappa. Interesują nas więc muzyczne formy otwarte, zawierające w sobie elementy eksperymentu, improwizacji (jako najwyższej formy kompozycji), również formy współtworzone z wizualnymi dyscyplinami sztuki.
Zwerbalizowanie klucza jakim posługujemy się dobierając artystów wizualnych jest znacznie trudniejsze. Myślę, że na tym etapie (to dopiero druga edycja festiwalu z udziałem sztuk wizualnych) staramy się zapraszać najciekawsze napotkane postaci oraz artystów, których twórczość śledzimy od lat. Z pewnością mamy w tej sferze wiele do zrobienia.
Mając w pamięci słowa profesora Bogusława Schaeffera, jednego z największych współczesnych kompozytorów polskich, iż tradycję należy szanować, ale pamiętać trzeba, iż tradycję tworzymy także tu i teraz, jako cel stawiamy sobie dobierać artystów w taki sposób aby prezentować sztukę autorską i nowatorską, z poszanowaniem najważniejszych osiągnięć czasu, który minął.
Niekultura poleca 6th Mozg Festival 2010. Naprawdę warto wybrać się do Bydgoszczy! |