malastandardduza
Niekultura

Looking for MaDonna ("Hard Candy" Madonny)

Muzyka - recenzje - Muzyka - recenzje
piątek, 20 czerwca 2008 14:08

Hard Candy - MadonnaInspiracje Madonny wielką – i nie wiem, czy oby nie największą, nie licząc oczywiście Glorii Gaynor – diwą disco lat 70. Donną Summer są dobrze dostrzegalne już od czasów poprzedniej niekoncertowej płyty pani Ciccone „Confessions on a Dance Floor”. Utwór z tego albumu „Future Lovers” do złudzenia przypominał przebój „I Feel Love” Donny Summer, aby w końcu na słynnym koncercie w Londynie w 2006 roku (zarejestrowanym na krążkach DVD i CD pt. „The Confessions Tour – Live From London”, 2007) z wielkim rozmachem zostać przez Madonnę wykonanym jako synteza z owym hitem.

Hard Candy - MadonnaInspiracje Madonny wielką – i nie wiem, czy oby nie największą, nie licząc oczywiście Glorii Gaynor – diwą disco lat 70. Donną Summer są dobrze dostrzegalne już od czasów poprzedniej niekoncertowej płyty pani Ciccone „Confessions on a Dance Floor”. Utwór z tego albumu „Future Lovers” do złudzenia przypominał przebój „I Feel Love” Donny Summer, aby w końcu na słynnym koncercie w Londynie w 2006 roku (zarejestrowanym na krążkach DVD i CD pt. „The Confessions Tour – Live From London”, 2007) z wielkim rozmachem zostać przez Madonnę wykonanym jako synteza z owym hitem.

 

Najnowszy album niekwestionowanej królowej popu, fenomenalny „Hard Candy”, jest w pewnym sensie kontynuacją stylizowanego na estetykę disco lat 70. „Confessions…” oraz działań marketingowych z nim związanych. Bodaj najlepszy utwór z najnowszego krążka Madonny – czyli, moim skromnym zdaniem, „She’s Not Me” (coś powstałego na styku funky i disco w epoce post-funky i post-disco) – jest ponowocześnie (bo nawet nie z żadną tam nostalgią, a w sposób zimny i wyrachowany) wypreparowany z dokonań Donny Summer, takich jak np. „Bad Girls” (budzi też skojarzenia z dokonaniami grupy Chic); z kolei równie świetny „Beat Goes On”, nagrany z Kanye Westem, ma coś z „On The Radio”.

 

Trudno jednak w przypadku nowej płyty Madonny zdecydowanie wskazywać na konkretne utwory-inspiracje dla niej z równą łatwością jak w przypadku wspomnianej wzajemnej zależności utworów „Future Lovers” i „I Fell Love”. To, co robi teraz pani Ciccone, jest po prostu wypadkową dokonań jej starszej koleżanki, której imię zawiera się w słowie Madonna. Jest ponowoczesną syntetyczną symulacją disco, „bezdusznym” projektem doktora Frankensteina, zszytym z wielu zmarłych 30 lat temu sampli i za pomocą electro-wstrząsów pobudzonym dziś do krótkotrwałego życia.

 

Fajnie jest znać trochę historię muzyki rozrywkowej, aby słuchanie „Hard Candy” okazało się przyjemną, erudycyjną intertekstualną zabawą w „poszukiwanie” Madonny np. w rzeczonej Donnie Summer (albo odwrotnie). Przychodzi mi w tym miejscu na myśl refren piosenki „Donna” z kultowego musicalu „Hair!” Galta MacDermota, które brzmią mniej więcej tak:

 

Once upon a looking-for-Donna-time
There was a sixteen year old virgin
Oh, Donna, oh oh, Donna, oh oh oh
Looking for my Donna
Looking for my Donna

 

I tak dalej. W przypadku mówienia o „Hard Candy” przekształciłabym je na: looking for MaDonna… Jeśli nie będziemy „rozpaczliwie poszukiwać” np. właśnie owej Donny (Summer) między nutami na nowym krążku wiecznie młodej Madonny (od dziś MaDonny), słuchanie jej aktualnych dokonań będzie bezmyślnym zatraceniem się w „łubu-dubu”.

 

Jeszcze jedna refleksja. Utwór „Miles Away” jest jedynym, który odcina się tu od estetyki disco/funky; do złudzenia przypomina ballady z absolutnie niesłusznie skrytykowanego albumu Madonny „American Life” (2003) – skomponowanego przez nią samą i absolutne kuriozum muzyki elektronicznej Mirwaisa Ahmadzaï – takie jak „Love Profusion”, „Nothing Fails” czy „Hollywood”. Znowu przetwarzanie dawnych – dobrych, bo prostych – wzorców, tym razem swoich własnych. No, postmodernizm, mówię i czekam na więcej.

 

© 2008 Emilia Walczak

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Podobne artykuły

Reklama

Pościel dla dzieci
article thumbnailPościel dla dzieci. Bardzo ważnym elementem wystroju każdego pokoju dziecięcego jest odpowiednio dobrana pościel. Wiemy doskonale, że nasze dzieci uwielbiają postacie z bajek i filmów. Bardzo często możemy spotkać najrózniejsze gadżety zawierające aplikacje z Hannah Montana czy Bob Budowniczy. W zależności od wieku, pościel dla dzieci zmienia swoje wzory.  Ważnym elementem jest także jakość wyrobu.
Designed by