Amanda Palmer "Who Killed Amanda Palmer " |
| Muzyka - recenzje - Muzyka - recenzje |
| piątek, 17 października 2008 22:38 |
|
Dresden Dolls jest zjawiskiem dość ciekawym. Sami siebie przezwali 'brechtowskim kabaretem punkowym' i z polskiej perspektywy rzeczywiście mają stylistykę znana nam z kabaretu. Głównym instrumentem jest fortepian, a teksty są śpiewane z teatralna emfazą. Forma znana, aż do przesady z wrocławskiego Festiwalu Piosenki Aktorskiej. Dresden Dolls nie są na szczęście tak sztucznie napuszeni i wyreżyserowani. Czerpią z bezpośrednio berlińskich kabaretów czasy Republiki Weimarskiej. Fortepian łamią perkusją, a Amanda wyśpiewuje teksty mocno zabarwione erotyką.
Kiedy więc pierwszy raz dowiedziałem się, że Amanda produkuje własny krążek, byłem dość sceptyczny. Jej macierzysty zespół ma tak silną osobowość, że trudno zrobić coś nowego, unikając bezpośrednich odniesień stylistycznych. Jak bardzo bezpodstawne były to obawy przekonałem się na koncercie wokalistki, zaczynającym trasę promocyjną albumu.
Bardzo bylem ciekaw jak występ wypadnie. Siedząc za fortepianem dużą sztuką jest nawiązanie kontaktu z publicznością. Statyczna wykonawczyni, siedząca za instrumentem może być barierą nie do przejścia. Na szczęście Amanda ma wielką charyzmę sceniczną i starannie opracowaną oprawę koncertu przez australijski zespół performerski Danger Ensemble.
Umiejętnie buduje napięcia w trakcie koncertu. Całość jest opracowana jako stypa po 'nieodżałowanej Amandzie Palmer' gdzie występują w ramach wspomnień jej przyjaciele (rewelacyjne występy Zoe Keating i Jasona Webleya). Występ wokalistki zaczyna się od jej 'powstania z grobu', odpowiadając poniekąd na pytanie tytułowe: Amanda Palmer nie została zabita.
Piosenki są dość poważne – traktują o miłości, życiu i śmierci. Oczywiście jest to popularna tematyka, ale chyba nikt nie robi tego z taka nuta lekkiego szyderstwa. W końcu Dresden Dolls wybrali sobie za patrona Bertolda Brechta. W efekcie dyptyk piosenek traktujących o morderstwach w przechodzi z początkowego żałobnego tonu w ekstatyczny ciąg świadomości zabójcy.
Na szczęście kabaret ma to do siebie, że może uderzać w tony poważne i wesołe. Końcówka koncertu była więc już luźniejsza, ze znakomita, żartobliwą piosenka z tekstem Neila Gaimana, założeniem której było przeniesienie klimatu piosenek Franka Sinatry w XXI wiek.
Kulminacją koncertu były oczywiście największe hity Dresden Dolls z Coin Operated Boy na czele, a spektakularnym finiszem było grupowe wykonanie z playbacku 'Umbrella' Rihanny w wersji... Rihanny. W końcu to kabaret i nie wszystko musi być do końca na serio.
Po tym bardzo dobrym występie nadeszła pora na zmierzenie się z płyta Amandy Palmer. Przecież wielu wykonawców jest wspaniałych na koncercie, bo mają wielka osobowość, a nie potrafią tej atmosfery uzyskać na albumie. Płyta jest inna w klimacie niż koncert. Poważna, a jedyne wesołe rytmy stanowią raczej kontrapunkt do dość poważnych tekstów. Czuć klimat znany z Dresden Dolls, w końcu autorka jest ta sama, ale stosując bardziej rozbudowaną instrumentacje utworów, starannie dopasowana do każdej piosenki, uzyskuje zupełnie nową atmosferę. Płytę otwiera dynamiczny 'Astronaut', gdzie fortepian bardziej przypomina instrument perkusyjny, skontrastowany spokojnymi tonami wiolonczeli. Kolejne 2 piosenki są bardziej balladowe w tonie, choć czuć w nich dynamikę jaka drzemie w Amandzie. Kolejny utwór - Leeds United – ma rytm starego rokendrola, a fortepian uzupełniony instrumentami dętymi... Płyta jest skonstruowana na przemyślanych kontrastach, a następujące po sobie piosenki uzupełniają się. Sama autorka w jednym z wywiadów przyznała jednak, że nie jest to concept album tylko zbiór piosenek jakie napisała w ciągu ostatnich 12 lat.
Producentem płyty jest znany amerykański muzyk Ben Folds. To dzięki niemu płyta nie jest klonem brzmień znanych z płyt The Dresden Dolls. Nabiera potężniejszego brzmienia nadając przekornego wydźwięku intymnym tekstom Amandy.
Płytę z pewnością mogę polecić wszystkim, którym znudziły się gitarowe brzmienia jak równie monotonne dźwięki 'poezji śpiewanej'. Ci co lubią jak 'Czesław śpiewa' powinni sięgnąć po te płytę, żeby dowiedzieć skąd wzięła się jego twórczość.
Album można kupić na stronie whokilledamandapalmer.com, a niebawem powinna się ukazać książka Neila Gaimana pod tym samym tytułem uzupełniająca muzykę.
------------------------------------------------
Koncert odbył się 27 września w dublińskiej The Academy
Oskar Lewczuk |


